Baśniobór - Brandon Mull - recenzja zdjęcie książki

Baśniobór – Brandon Mul

Dzieci uwielbiają przygody i fantastyczne stworzenia, nic więc dziwnego, że „Basniobór” Brandona Mulla zyskał taką popularność. Łączy w sobie przygodę i stworzenia rodem z baśni, która może przypaść do gusty różnym czytelnikom.

Tajemniczy dziadkowie

„Baśniobór” opowiada historię dwójki dzieci Kendry i jej trochę młodszego brata Setha, którzy parę dni wakacji spędzają u dziadków Sorensonów. Są oni rodzicami ich ojca. Tych dwoje staruszków rzadko opuszcza swoją posiadłość, jak również sporadycznie gości u siebie członków rodziny. Przyjęcie dzieci jest więc pod tym względem wydarzeniem wyjątkowym.

Powody, dlaczego jednak postanowili ugościć u siebie wnuki poznajemy dość szybko, bo jedenastoletni chłopiec jest niezwykle ciekawski, za nic ma reguły narzucone przez Dziadka i wpycha nos tam, gdzie nie powinien. Czternastoletnia dziewczyna jest bardziej rozsądna, ale na poczynania brata ma nie wiele wpływu. Szybko więc odkrywają tajemnicę, jaką skrywa dom dziadków, a potem wpadając oboje, chcąc nie chcąc w nie lada tarapaty.

Prosta historia

Brandon Mull w swojej powieści kreuje świat, choć fantastyczny, to bardzo realistyczny i nie boi się pokazać młodym czytelnikom, że życie nie jest ani proste ani kolorowe.

W każdym człowieku drzemie potencjał zarówno światła jak i ciemności. W ciągu całego naszego życia ćwiczymy przechylanie się do którejś z tych opcji. Gdyby osławiony bohater podjął kilka innych decyzji mógłby być nikczemnym draniem.

Na przykładzie głównych bohaterów i ich zachowań wyjaśnia wiele istotnych kwestii w przystępny sposób. Sama kreacja Kendry i Setha wypada więc całkiem dobrze, bo prezentuje sobą odmienne wzorce zachowań, te najbardziej typowe i standardowe. Ponadto takie podejście sprawia, że dzieci będą się mogły łatwo utożsamić z którymś z bohaterów Owszem, jest to pewne uproszczenie, ale w tego typu powieściach sprawdza się naprawdę dobrze.

Poboczne postacie też wypadają świetnie, zaczynając od Leny i jej historii, przez dziadków aż po tajemnicza Muriel. Widać wyraźnie, że postacie te zostały dobrze przemyślane i mają konkretne role do odegrania. Podobnie też jak główne postacie także te poboczne w znacznej większości reprezentują pewne konkretne cechy charakteru.

Jak już jesteśmy przy bohaterach, to wspomnę jeszcze że Baśniobór zamieszkują przeróżne postacie rodem z legend, właściwie wszystkich najbardziej znanych legend. Z tego też względu natykanie się na kolejne baśniowe stworzenia nawet dla dorosłego czytelnika stanowić może frajdę.

Idąc dalej, widać, że autor przemyślał akcję powieści i wie, jak dozować napięcie. Na początku bowiem mamy typowe wprowadzenie do historii i podobnie jak bohaterowie, nie mamy pojęcia dlaczego dziadek narzuca tak surowe reguły ani co kryje się w olbrzymiej stodole. Wraz z rozwojem wydarzeń dowiadujemy się jednak coraz więcej o samych dziadkach, mieszkańcach posiadłości i jej pracownikach, jak i tytułowym Baśniborze.

W książce nie brakuje także emocjonujący momentów, wprawdzie bardziej dla dzieci, niż dorosłych czytelników znajomych już pewne schematy, ale jednak wciąż dobrze wykreowanych. Mam tutaj na myśli przede wszystkim równonoc czy też ostatnią na kartach książki walkę. I tu warto nadmienić, że powieść jest bardzo pomysłowa bo gdy odkrywane są kolejne tajemnice lub dzieciaki pakują się w kolejne kłopoty to ciężko nie uśmiechnąć się pod nosem.

Natomiast zdecydowanym minusem jest wybielanie zachowania Setha, który z rozmysłem łamie zakazy i powoduje liczne problemy. W ten sposób po pierwszej popełnionej głupocie popełnia kolejną i to jeszcze większą, więc twierdzenia, że wyciągnie naukę z tych lekcji są bardzo na wyrost. Nie przeszkadza mi jego kreacja sama w sobie, ale jego zachowanie już tak.

Narzekać na prostotę nie będę bo to powieść dla dzieci i pod tym katem jest świetnie wyważona. Dobrze dobrana dawka przygód, smutku, radości, przyjaźni jak i tych trudnych, mrocznych elementów życia.

Dla rodziców, którzy lubią omawiać ze swymi pociechami przeczytane przez nich historię idealnie sprawdzi się dodatek znajdujący się na końcu książki. Lista jedenasta tematów do dyskusji jest przemyślana, ciekawa i zachęca do głębszego zastanowienia się nad historią.

Baśniobór – podsumowanie recenzji

„Baśniobór” Brandona Mulla to wciągająca, ciekawa powieść, która sprawi duża radości nie tylko dzieciom. Widać, że autor miał konkretny pomysł i zrealizował go naprawdę dobrze. Czyta się to lekko, przyjemnie i szybko. Polecam więc tę powieść nie tylko tym co mają dziewięć lat.

Plusy:Minusy:
+ baśniowość
+ pomysłowość
– kreacja Setha

Szczegóły:
Liczba stron: 336
Numer wydania: I
Data wydania oryginału: 2006
Data pierwszego wydania PL: 18.05.2011
Data tego wydania: 18.05.2011
Wydawnictwo: W.A.B.
Tłumaczenie: Rafał Lisowski

Jeden komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *