Fantastyka

⏳ 3 min 5 s

Czarne oceany – Jacek Dukaj

Jacek Dukaj w powieści „Czarne oceany” rozrysował ciekawą wizję przyszłości, gdzie ludzkość wyjdzie daleko poza obecnie znane nam aspekty nauki. W świecie tym splata się wiele wątków tworząc niesamowitą mieszankę.

Nie tylko człowiek

„Czarne oceany” Jacka Dukaja to cyberpunkowa wizja przyszłości z wysoko rozwiniętą technologią i komputerami, inteligentnymi maszynami, zajmującymi się m.in. ekonomią. Człowiek jest tam częścią tego wielkiego świata, który powoli zaczyna wchodzić w okres, kiedy nauka nie do końca jest w stanie wszystko wyjaśnić.

Ważną rolę w te powieści odgrywać będzie telepatia, wokół której autor zbuduje teorię związana z wypływaniem na ludzi jak i na całe nacje. I to będzie też główny trzon tej fabuły, zawiłej i złożonej. Należy też wspomnieć, że kryzysy jakie dotykają wykreowany światk, powodują upadek wielkich imperiów i zwieranie, zdawać by się mogło, nietypowych sojuszy. Świat ten jest podobny do naszego, ale rządzą nim zupełnie inne prawa, nie w znanej nam skali mikro, ale znacznie większej, dotykającej całe narody.

Wydarzenia

Na początku „Czarnych oceanów” poznajmy kierownika projektu badawczego związanego z trwającymi Wojnami Ekonomicznymi, w których stawką jest istnienie ogólnoświatowych potęg, nazywającego się Nicholas Hunt. Jego ojczyzna, czyli USA, nie stoi już na szczycie i znalezienie drogi do zdobycia przewagi nad innymi państwami jest niezwykle ważne. Jednak nie wszystko idzie zgodnie z przewidywaniami, bo konkurencja ponoć również opracowuje metody na zwycięstwo w tej niekrwawej a mocno finansowej wojnie.

Główny bohater zaczyna więc zapoznawać się z teorią wykraczająca poza znaną ówcześnie naukę, a konkretnie teorię związaną z telepatią i nomadami. W tych poszukiwaniach napotyka m.in. naukowca – Marinę Vassone, postać nietuzinkową, która pozostanie zagadkowa nawet po zakończeniu powieści. Natomiast sam Hunt to z jednej strony człowiek bez skrupułów i zdawać by się mogło bez serca nawet w stosunku do siostry, a z drugiej wierny i oddany nade wszystko patriota, gotowy wiele zrobić dla ocalenia upadającego kraju.

Trzeba jednak mieć na uwadze, że powieść nie jest o Nicholasie, nie jest o USA czy nawet o technologii. Jacek Dukaj powplatał tutaj wiele różnych i złożonych wątków tworząc obraz niebanalnych i skomplikowanych postaci, wielopoziomowych intryg politycznych ze spajającą to wszystko wysokorozwiniętą technologią oraz rozważanymi wykraczającymi poza ramy nauki.

I ta nauka wykraczająca poza swoje osiągnięcia została skrupulatnie i z sensem rozpisana, ale niestety przy użyciu wieli sfomułowań i nazw bez wyjaśnienia ich np. w słowniczku. Takie definicje znacznie ułatwiłyby zrozumienie wykreowanej rzeczywistości, gdyż nagromadzenie nazw własnych autorstwa Dukaja jest spore i nieraz może przyprawić o zawrót głowy.

Podsumowanie recenzji

„Czarne oceany” Jacka Dukaja to powieść skomplikowana, trudna i nie najłatwiejsza w odbiorze będąca przy tym majstersztykiem pod względem złożoności i zawiłości. Połączenia pomiędzy postaciami, wydarzeniami jak i samym światem są mocne i wpływają na siebie wzajemnie.

Czyta się ją wolno i z wysiłkiem właśnie ze względu na mnogość nowych pojęć wprowadzanych przez autora (a nie wyjaśnionych w słowniczku) oraz ze względu na stopień złożoności wszystkich elementów książki.

Niemniej polecam to warto dać się w ciągnąć w ten niesamowity świat i sięgnąć po tą powieść nie raz, lecz dwa lub nawet trzy razy by lepiej odnaleźć się w zawiłościach historii.

Szczegóły:

Liczba stron: 484

Data pierwszego wydania: 2001

Data tego wydania: 2008

Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie