0_Slider_duzy, Fantastyka

⏳ 3 min 53 s

Dawca – Lois Lowry

W „Dawcy” Lois Lowry obserwujemy starannie zaplanowany świat, gdzie każdy podąża z góry wyznaczoną ścieżką. Ludzie nie decydują tam sami, lecz zdają się na Radę, która obiera im zawody, partnerów a potem dzieci. Spokojne, sielskie życie bez konfliktów i pytań.

Idealny świat?

„Dawca” Lois Lowry to bezsprzecznie antyutopijny obraz ludzkości, w którym człowiekowi, jako jednostce, odebrano możliwość wyboru. Całe życie jest tutaj planowane od A do Z. Dzieci rodzą wyselekcjonowane kobiety, które ich nie wychowują. Po pobycie w swego rodzaju żłobku trafiają do komórek rodzinnych, które mogą mieć tylko dwoje dzieci. W ten sposób przyrost naturalny jest starannie planowany i liczba ludzi utrzymuje się na stałym poziomie.

Każdy człowiek na postawie predyspozycji ma przydzielany zawód, a jak chce wstąpić w związek to otrzymuje pozwolenie i partnera, który do niego najbardziej pasuje. Społeczeństwo jest zgodne, spokojne, żyje w harmonii i spokoju jeżdżąc rowerami po swojej społeczności.

Z jednej strony mają wszystko, z drugiej zabrano im jeszcze więcej. Swoją droga jest to powieść niemłoda, bo po raz pierwszy wydano ją w 1993 roku.

Nie mamy odwagi, żeby pozwolić ludziom dokonywać własnych wyborów.

Prosty świat

Niestety nie da się opowiedzieć o „Dawcy” bez zwracania uwagi na kilka ważnych aspektów. Ale od początku. Przełomowym momentem dla fabuły jest chwila, gdy Jonasz, dwunastoletni bohater, trafia na naukę do tzw. Dawcy. Jest to człowiek obdarzony wielkim szacunkiem, który stopniowo będzie pokazywać młodemu chłopcu inne życie poprzez przekazywanie informacji o przeszłości.

W ten sposób Jonasz pozna nowe słowa i doświadczy czegoś niesamowitego. I właśnie wtedy my, czytelnicy uświadamiamy sobie jak do tej pory była prowadzona historia – bez barw, kształtów, muzyki i uczuć. I dopiero wtedy, gdy cofniemy się do kilkanaście czy kilkadziesiąt kartek lub nawet wrócimy do samego początku widzimy, że pewnych przymiotników czy rzeczowników nie ma. Owszem, na początku można już wyczuć, że coś w tej książce jest innego, nietypowego, ale dopiero potem uderza to z całą mocą.

W ten sposób Lois Lowry doskonale buduje historię i od początku kreowania świata oraz bohaterów jest konsekwentna. Przedmioty czy ludzie mają swoje imiona i nazwy, ale poza tym zdają się niczym nie różnić. Ta jednakowość jest tu jednak celowa i podkreśla chęć stworzenia idealnego świata. Wraz z Jonaszem dowiadujemy się, jak mogliśmy się tego spodziewać, że ta wizja nie jest jednak tak utopijna, za jaką chciałaby uchodzić.

Jest tu jedna, szczególna scena, która na długo pozostaje w pamięci. Scena zwolnienia. I ona oraz sama tematyka książki, wbrew pozorom bardzo trudna i ciężka, powodują, że ta powieść z powodzeniem może być czytana przez dorosłych. Niech was nie zwodzi dwunastoletni bohater i klasyfikacja jej jako powieści młodzieżowej. Ma ona większą głębie i potrafi zaszokować scenami oraz przesłaniem.

Tacy sami i ich dwóch

Tutaj warto też zwrócić uwagę na postacie, które podobnie jak świat wokół, są takie same, nijakie i dosłownie bezbarwne. Jednak jak już wspomniałam – to zabieg celowy. W ten sposób na ich tle niczym krew na śniegu odcinać zaczyna się Jonasz. Po paru spotkaniach z Dawcą czy inaczej mówiąc, po lekcjach u niego,  zaczyna inaczej patrzeć na świat. Nowe prawa, nowe doznania i to, co obserwuje wywraca jego poukładane, spokojne życie do góry nogami. Bardzo szybko zdaje sobie sprawę, że oto właśnie dzieciństwo się zakończyło.

I wszystko byłoby w porządku, gdyby nie to, że chłopak ma dopiero dwanaście lat. Jego przemyślenia oraz decyzje wydaje mi się zbyt dojrzałe jak na ten wiek. Jednak z drugiej strony dojrzalsza postać mogłaby być zbyt mocno ukształtowana przez system, by podejść do tego intensywnie. Także co do tego wątku mam mieszane uczucia.

Podsumowanie recenzji

„Dawcy” Lois Lowry to dobra, ciekawa i wciągająca powieść z świetną fabułą, w ujęciu całościowym. Widać, że kreacja świata i bohaterów została przemyślana i dopasowana do przekazu książko oraz wizji antyutopijnego świata. Z pozoru jest to powieść dla młodszego czytelnika, ale tylko z pozoru bo jest w niej więcej niż wydaje się na pierwszy rzut oka.

Ogólnie ujmując polecam, bo książka daje do myślenia.

Na podstawie książki powstał film pt. „Dawca pamięci”.

Plusy:

  • sposób prowadzenia historii
  • kreacja postaci

Minusy:

  • mało informacji o społeczeństwie

Szczegóły:

Cykl: Kwartet dawcy

Numer tomu: I

Liczba stron: 293

Numer wydania: I

Data pierwszego wydania: 1993

Data pierwszego wydania PL: 2003

Data tego wydania: 2003

Wydawnictwo: Galeria Książki