Recenzje seriali

⏳ 4 min 6 s

Drakula od Netflixa i BBC

Wampir Drakula powołany do życia przez Brama Stokera, wzorowany na rumuńskim arystokracie, hospodarze wołoskim – Władzie III Palowniku, zakorzenił się mocno w szeroko rozumianej popkulturze. Książka “Drakula” doczekała się różnych adaptacji filmowych, a sama postać wykreowana przez Irlandzkiego pisarza posłużyła jako wzór do kreacji późniejszych obrazów wampirów, czy to w książkach, grach czy nawet w bajkach dla dzieci.

Motyw Drakuli zatem znany jak świat długi i szeroki i tak samo jak on szeroko wykorzystywany trafił w końcu pod pióra scenarzystów od Netflixa.

Warto tu zaznaczyć, że ten serial, a właściwie miniserial, liczy trzy odcinki po półtorej godziny. Każdy z nich przedstawia odrębną, zamkniętą część historii nawiązującą do poprzedniej.

Wieczny Drakula

W pierwszym odcinku poznajemy hrabiego Drakulę, jego dom oraz jego zwyczaje. Historia opowiadania jest jako retrospekcja człowieka, który gościł na zamku tego rumuńskiego arystokraty i “wracając” do domu trafił do węgierskiego klasztoru. Tam właśnie rozmawiając z siostrą Agatą opowiada o tym, co mu się przytrafiło.

Konstrukcja drugiej części podobna jest do pierwszej – mamy coś w rodzaju retrospekcji oraz, jak poprzednio, mamy dwie główne postacie zarządzające fabułą. Cała akcja ma miejsce na statku, na którym w otoczeniu ciągłej mgły do Anglii płynie zróżnicowana zawodowo i wiekowo grupa osób.

W serialu nie mogło także zabraknąć nawiązania do czasów obecnych, co odnajdujemy w trzecim i ostatnim odcinku. To tyle (aby nie ujawniać fabuły).

Zgrany duet

Na pierwszy plan w serialu wysuwa się obok, hrabiego Drakuli, siostra Agata o wdzięcznym nazwisku Van Helsing (postać Van Helsing pochodzi z tej samej książki co nasz wampir, stała się ona także znanym motywem, głównym bohaterem filmów, seriali i gier (choćby i “The Incredible Adventures of Van Helsing”)). Jest ona charyzmatyczną, energiczną i niezbyt gorliwą w wierze siostrą zakonną o dość nietypowym, jak na zakonnice, poglądzie na świat. W ten sposób dotrzymuje kroku głównej postaci. Prowadzone przez tę dwójkę rozmowy zostały świetnie napisane, są wciągające i stanowią swego rodzaju grę w kotka i myszkę. 

Drakula od Netflixa i BBC - siostry zakonne

Namalowany na nowo

Twórcy sięgając po Drakulę wpletli w opowieść także ciągnące się za wampirami cechy (w różny sposób pojawiają się także w innych wampirowych dziełach), jak motyw odbicie w lustrze, reagowanie na krzyż, słońce czy konieczność zapraszania do budynku. Pozostałe postacie mają ciekawe role, choć nie tak sprawnie wykreowane jak ta dwójka. Jednakże trzeba tu zaznaczyć, że ich kreacja wraz z czasem spada w dół i nie dotrzymuje kroku temu, co była na początku. Pominięto tutaj praktycznie całkowicie wątek religijny (jest, ale potraktowany po macoszemu), stanowiący w innych odsłonach mocy trzon fabuły. 

Miniserial stanowi adaptację z dość nowatorskim podejściem i kilkoma ciekawymi pomysłami np. przedstawienie w pierwszym odcinku szeroko rozumianych tutaj zwyczajów hrabiego. Na plus zasługuje także wrzucanie całej akcji jednego odcinka na statek, choć brak jest tam specyficznej atmosfery grozy, uwięzienia, bezradności. Oglądając nie mamy wrażenia, że bohaterowie znaleźli się w pułapce, w sytuacji bez wyjścia. Koncepcja trzeciej części także jest ciekawa, ale twórcy, podobnie jak we wcześniejszych odcinkach, nie uniknęli błędów w rozumowaniu. Nielogicznych zachowań bohaterów można wyliczyć wiele, bo bywa że idą tam, gdzie nie powinni lub też bez zupełnego sensu żyją dalej (a ty sobie zadajesz pytanie, jak to możliwe).

Nie odnoszę się tutaj do innych kreacji Drakuli, gdyż nie było okazji by do nich sięgnąć (czas jednak by nadrabiać zaległości).

Podsumowując

Początkowe sceny pierwszego odcinka przykuwają uwagę, później niestety nie jest już tak ciekawie – gdzieś zagubiła się ta cała kreacja zapowiadająca się pierwszymi scenami. Serial intryguje, ale momentami akcja wydaje się zwyczajnie naciągana i prosi się o wycięcie kilku scen. Aktorzy stają na wysokości zadania, miejsca akcji wpisują się w konwencję serialu, choć plenerom brakuje klimatu (np. zamek Drakuli mógłby być bardziej ponury). Koniec miniserialu zawodzi, jest delikatny, grzeczny i zbyt słodki. Całość można podsumować – szału nie ma, jest ok.

Polecam, gdy ktoś chce zobaczyć coś innego, niezbyt wymagającego i nie oczekuje zbyt dużo od kreacji.

Kampania reklamowa

Pisząc o serialu ciężko nie wspomnieć o kampanii marketingowej, niezwykle kreatywnej. Wielki plus za oryginalność i sposób na przyciągnięcie uwagi w tak tradycyjnej już formie reklamy, jaką jest plakat.

https://www.youtube.com/watch?v=ohSW1-UtF5s

Źródło zdjęcia: filmweb.pl

Plusy:

  • dobór aktorów do postaci
  • kostiumy i scenografia
  • ciekawa reinterpretacja oryginału

Minusy:

  • nielogiczne zachowania postaci
  • napięcie maleje z każdą sceną
  • naciąganie akcji

Szczegóły:

Twórcy: Mark Gatiss, Steven Moffat

Gatunek: Horror

Produkcja: Wielka Brytania

Liczba odcinków: Trzy

Data premiery pierwszego odcinka: 01.01.2020