Fantastyka

⏳ 3 min 41 s

Dzikie dziecko miłości – Aneta Jadowska

W “Dzikim dziecku miłości” Anety Jadowskiej w okolicach jesiennego święta Samhain zostaje odkryty masowy grób, a w mieszkaniu podejrzanego zostają odnalezione tajemnicze, czarno magiczne latarnie. To połączenie nie wróży nic dobrego, a Dora, jako namiestniczka magicznego Thornu nie może liczyć na spokój.

Poskramiacze zła znowu w akcji

„Dzikie dziecko miłości” to zamknięta historia, w której spotykamy postacie znane z poprzednich tomów Jadowskiej – Dorę i Witkacego z ich bagażem przeżyć i znajomości. Tym razem (podobnie jak w “Ropuszkach”) będą współpracować, aby rozwiązać zaprawdę paskudną sprawę. Osobiście zaangażuje się w nią nawet książę Roman, gdyż sprawa otrze się także o jego wampira – młodziutką Darię.

Nie zabraknie tu także Borysa, na którego terenie właściwie zaczęła się cała ta historia. Swoje trzy grosze do tego misz-maszu doda także Bogna, która, choć bardzo nie chciała, to będzie zmuszona odnaleźć się w magicznym świecie.

Wracając jednak do fabuły to przed bohaterami od początku będą się piętrzyć schody, a z każdą nową informacją, cała sytuacja będzie się coraz bardziej komplikować. I jak przystało na Jadowską – będzie coraz mniej przyjemna. Oczywiście pojawią się nowi bohaterowie, wprowadzający jeszcze więcej zamieszania, ale idealnie wpisujący się w wykreowany przez autorkę świat. Pośród nich prym będzie wieść rodzeństwo zmiennokształtnych.

Historia, podobnie jak poprzednie, będzie się gmatwać jak politycy w swoich zeznaniach i wielkiego happy endu nie ma co się spodziewać. Niespodzianki będą wyskakiwać jak zombie spod ziemi, ale Dora na walkę nie rusza już sama.

Warto zaznaczyć, że dzikich dzieci czy nawet dzikiej miłości na próżno tam szukać, chyba, że mamy na myśli nieposkromioną miłość do zbrodni, zła i oczywiście pieniędzy.

Typowy zestaw

Styl Jadowskiej ewoluuje i zmienia się na lepsze. Trzeba jednak podkreślić, że poczucie humoru zostało to samo, podobnie jak charaktery bohaterów. Dora dorosła, ale wciąż ma syndrom zbawcy, a Witkacy wciąż jedzie na używkach, ale ogarnął się w swojej sytuacji i dogaduje się z Sępem.

Roman ma tutaj sporo do powiedzenia i w cale nie wydaje się już taki straszny. Można powiedzieć, że lekko zmienił front po wydarzeniach jakie miały miejsce w Boże Narodzenie (patrz opowiadania: “Dynia i jemioła“). Powieść zwraca przy okazji uwagę na ważne aspekty życia owinięte fantastycznym płaszczykiem, co jest miłym dodatkiem w porównaniu do typowych przygód Dory.

Wydarzenia

A dziać dzieje się tutaj, oj dzieje…choć w formie ciut zbyt rozwleczonej. Jadowska płynnie tworzy wydarzenia, wprowadza postacie i łączy je w spójny wątek. Co szczególnie ważne – nie podaje rozwiązań akcji na złotej tacy pod sam nos. Zwrot akcji potrafi wziąć z zaskoczenia i przywalić albo humorem albo okropnością, a czasem jednym i drugim. Ale owszem, pewnych rzeczy możemy się spodziewać, gdyż bohaterowie -jak Dora, Witkacy, Sęp czy Katia, są nam znani, ale nie wszystko da się przewidzieć i ta przyjemność z odkrywania ich perypetii pozostaje.

Bohaterowie, choć wrzuceni do shakera, wstrząśnięci i wymieszani, to pasują do siebie i do całego bałaganu jaki ma miejsce w Thornie. A przyznać trzeba, że mały to on nie jest i z każdą chwilą staje się większy.

Powieści, przy całej jej złożoności, nie zaburza ta typowa prostota czy naiwność przejawiająca się w historiach. Tutaj też odnajdziemy te typowe cechy nieskomplikowania czy przerysowania postaci, ich relacji czy wydarzeń (patrz np. sceny z Darią, czy z Darią i Romanem).

Reasumując

Dobrze przedstawiona i rozwijająca akcja, konkretne postacie i nie zawsze oczywiste zdarzenia sprawiają, że powieść wciąga. Czyta się ją dobrze i sprawnie, a momentami nawet można uśmiechnąć się pod nosem. Ot typowo dziecko tej pisarki, choć już trochę dojrzalsze, to jednak utrzymane w jej stylu.

Polecam ją jako lekturę lekką na oderwanie się od świata z zaleceniem nie podchodzenia do niej z wielką powagą czy oczekiwaniami na miarę Grzędowicza.

Drobna uwaga: Znajomość wcześniejszych historii nie jest konieczna, ale mocno zalecana – traci się szerszy kontekst i umyka sens paru powiązań, rozmów i zdarzeń.

Źródło okładki: wsqn.pl

Plusy:

  • pomysł na fabułę
  • różnorodność bohaterów
  • oddanie głosu różnym bohaterom

Minusy:

  • mało skomplikowana
  • zbyt rozwleczony wątek Darii

Szczegóły:

Liczba stron: 528

Numer wydania: I

Data pierwszego wydania: 15.05.2019

Data tego wydania: 15.05.2019

Wydawnictwo: Sine Qua Non