Fantastyka

⏳ 3 min 31 s

Fałszywy Pieśniarz – Martyna Raduchowska

W ostatnim tomie przygód Idy, którym jest Fałszywy Pieśniarz Martyny Raduchowskiej nasza pechowa bohaterka znów wdepnie w niezłe kłopoty. I tym razem nie ograniczą się one do jej skromnej osoby. W ten sposób otrzymujemy kryminał w wersji fantastycznej i próbę ocalenia świata przed zagładą.

Robi się paskudnie

Już na początku autorka się z nami nie pieści i tak jak poprzednio zaczyna z grubej rury: mamy dziwne, magiczne opakowane zwłoki. Dodatkowy problem stanowi miejsce ich znalezienia: ogród samego Kusiciela. Już na pierwszy rzut oka wydaje się to co najmniej dziwne, a to dopiero początek.

WON, a konkretnie Kruchy wraz z Idą zostają przydzieleni do śledztwa w sprawie samospaleń mieszkańców. Śledztwo, które rusza w cale nie jest proste, gdyż brakuje punktów zaczepienia. Nasi bohaterowie znanych z poprzednich tomów mają nie łatwe zadanie – dziwne zwłoki plus ludzie płonący jak pochodnia od tak będą im spędzać sen z powiek.

Poprzedni tom:
Demon Luster – Martyna Raduchowska

Różnorodność

W “Fałszywym Pieśniarzu” możemy liczyć na różnorodność wątków, które będą splatać się na przygody Idy oraz jej znajomych z Wydziału Opętań i Nawiedzeń. Całość podszyta będzie kryminalnym dochodzeniem rodem z kryminałów, ale to akurat wychodzi powieści na dobre. Motyw śledztwa stanowi ożywczy element, który w zasadzie pojawił się w poprzedniej części, wyróżnia ten cykl spośród innych, fantastycznych powieści.

Oprócz typowych niezbyt miłych wydarzeń dostajemy garść informacji z prywatnego życia naszej Iduni oraz Kruchego i mamy okazję poznać ich trochę lepiej. Wprawdzie nasza dziewczynka już trochę dojrzała, to dalej trochę jej brakuje, aby z cała odpowiedzialnością brać na klatę to, co wokół się dzieje. Chwała jednak wielka za to, że nie ma romansu – książę na białym rumaku czy w wypasionym wozie wciąż nie przybył na ratunek, a Ida nie szuka swojego amanta. Cieszmy się tymi niby drobnymi, ale istotnymi rzeczami.

Co trzeba też Raduchowskiej oddać – stworzyła klimat, taki niezbyt przyjemny, śmierdzący złem na odległość. Autorka jednak sprawnie przełamuje szarość tych wydarzeń odrobiną smutku (patrz Gryzak) oraz humoru, aczkolwiek czarnym nazwać go ciężko. Co więcej, rozwiązania wątków nie są podane na śniadanko, a do kulminacji dochodzi tak jak powinno – w hukiem i na samym końcu. Wcześniejsze odkrywanie kart jest okropne, a tutaj na szczęście akcja i napięcie budowane są stopniowo, krok po kroku.

Tom ten stanowi bowiem zwieńczenie trylogii, co zostało tutaj dopracowane – zamykają się nam poszczególne historie, elementy rozpoczęte i niedokończone w poprzednich tomach. Powieść oczywiście może być kontynuowana, ale już w zupełnie innych wydarzeniach i z innymi problemami, bo to co było wcześniej dostało swoją kropeczkę na i.

Ładna ona jest

Po raz kolejny odniosę się tutaj do okładek, których front jest nie tylko utrzymany w tej samej konwencji dla całej trylogii (mam tutaj na myśli drugie wydania dwóch pierwszych tomów), ale przyciąga wzrok. Co więcej, okładka jest, może nie wybitnie wyjątkowa, ale niezwykle ładna, staraninie zaprojektowana i pasuje do treści i już rzut oka na nią potrafi sprawić, że ścierpnie skóra. Czaszki plus to…coś co mamy na środku zwiastuje nielekkie i paskudne przygody w Idowym życiu. Czyli dokładnie tak jak to jest.

Reasumując

Pisząc powieść ciężko uniknąć błędów logicznych, nieścisłości i pewnych niedociągnięć, które tutaj w sumie ciągną się jako efekt pierwszego tomu. Tak, tutaj też nasi wspaniali rodzice Idy nie poczuwają się do nawiązania relacji z córką. Zagłębiać się w to nie ma jednak co, gdyż szkoda zdradzać poszczególne elementy, ponieważ powieść w ogólny rozrachunku wypada dobrze.

Sprawnie kreowana napięcie, odpowiednio rozwijająca się akcja urozmaicona różnymi mniej lub bardziej śmiesznymi elementami i ten klimacik. “Pieśniarz” potrafi wciągnąć, zaciekawić i co ważne – czyta się go sprawnie i szybko. Podsumowując zatem, książka jest dobra.

Plusy:

  • rozbudowane wątki
  • brak romansu
  • antagonista

Minusy:

  • braki logiczne
  • przesadzenie miejscami z ackją/postaciami

Szczegóły:

Cykl: Szamanka od umarlaków

Numer tomu: III

Liczba stron: 416

Numer wydania: I

Data pierwszego wydania: 30.10.2019

Data tego wydania: 30.10.2019

Wydawnictwo: Uroboros