Thriller, kryminał, sensacja

⏳ 3 min 32 s

Gdy gasną światła – Ida Żmiejewska

Wracamy do Warszawy z końca XIX razem z Leotyną i Woroninem w „Gdy gasną światła” Idy Żmiejewskiej. Panna Rapacka wraz z rodziną powraca do Warszawy, a chwilę wcześniej jej ukochany Aleksander wplątał się w aferę z morderstwem i tkwi w więzieniu. Jak ich los połączą się tym razem?

Miasto zbrodni

W “Gdy gasną światła” Ida Żmiejewska kontynuuje historię z “Warszawianki”, ale akcję przenosi półtora roku później – powieść rozpoczyna się w maju roku 1887. Przez ten czas rodzina Rapackich przebywałą we Francji, by odpocząć po tragedii, jaka ją dotknęła. Powrót do stolicy przynosi parę niespodzianek, bo oto praworządny radca tytularny Aleksander Woronin tkwi w więzieniu oskarżony o morderstwo. Nikogo więc nie dziwie, że Panna Leontyna czując się dłużniczką podkasuje kiecę i razem z adwokatem zabiera się za prywatne dochodzenie. I to jest jedna część wątku głównego.

Tu się sprawa gmatwać zaczyna, bo śmierć baletnicy Zofii Ostrowskiej to nie jedyny zagadkowy zgon w tej powieści. Pytania dotyczące wszystkich zbrodni będą się mnożyć, a dojdzie do nich także zagadkowy przyjazd ojca Woronina oraz zawziętość Bojko – sędziego śledczego. Dochodzi do tego jeszcze wątek rodzinny Rapackich i tak historia się rozrasta wokół głównego wątku kryminalnego zyskując ciekawe elementy obyczajowe.

Fabuła na tym połączeniu nie cierpi, a zyskuje głębię wyrazu, przy czym ten wątek kryminalny odgrywa tu większą rolę niż w tomie poprzednim. Niemniej wciąż mamy rozmowy o konwenansach społecznych i codziennych elementach życia. W tym wszystkim czuć jednak to napięcie, bo czas nagli policjantów, a atmosfera przez to spokojnie, lecz nieustannie gęstnieje. Jest dobrze, bo zagadka pozostaje zagadką aż do samego końca, choć pewne rzeczy da się przewidzieć. Zabrakło natomiast ciut większej dawki mroku i brutalności, o którą historia aż się prosi.

Mając na uwadze, że jest to kontynuacja wspomnę tutaj tylko, że konwenanse społeczne w pewnym sensie schodzą tutaj na trochę dalszy tor. Bo i ile w części poprzedniej odgrywały istotną rolę ze względu na XIX-wieczne obyczaje i na rodzące się uczucie pomiędzy Rapacką-Polką a Woroninem-Rosjaninem, tutaj jest tego ciut mniej. Historia kładzie nacisk na trochę inne elementy jak np. prywatne śledztwo czy życie aktorek.

Aktorki, tancerki i policja

Także i w „Gdy gasną światła” mamy świetne postacie – żywe, barwne i bardzo różnorodne, nieoczywiste, ze swoimi sekretami i motywacjami. Ida Żmiejewska do znanych na osobowości jak rodzina Rapackich czy Woronin, Kaługin i paru innych funkcjonariuszy, dodaje ciekawe grono nowych i trochę rozwija też te już znane osobistości.

Więcej miejsca dostaje tutaj np. aktorka Irena, postać o wiele bogatszej przeszłości niż można było wnioskować z „Warszawianki”. Lepiej też poznajemy Aleksandra, przy okazji spotykając jego zasadniczego ojca. Nowi bohaterowie, w tym piękna Tatiana Kryłowa, tancerki i aktorki z teatru czy zawzięty Bojko, doskonale pasują do całej reszty i zdecydowanie są oryginalni.

Podsumowanie recenzji

„Gdy gasną światła” Idy Żmiejewskiej to intrygujący kryminał historyczny, który wciąga swoją złożona i spójną historią. Powieść ta snuje się pomiędzy arystokratycznymi salonami i bardziej duszonymi zakamarki Warszawy zaskakując i wciągając nieoczywistymi zdarzeniami i barwnymi postaciami. Czyta się ją lekko i szybko, gdyż jest sprawnie napisana i utrzymuje napięcie aż do ostatnich stron otaczając postacie ciężką atmosferą.

Nie zabrakło tu też kilku humorystycznych akcentów, które mogliśmy już doświadczyć w „Warszawiance” – wciąż niewymuszone, wciąż pasujące do całości. Autorka w dalszym ciągu bawi się też stereotypami poważnej damy, starej panny czy dojrzewającej dziewczynki ciekawej świata. Zarzucić jej, podobnie jak części poprzedniej, mogę plątanie nazwisk i imion postaci, które czasami mocno dezorientuje. Niemniej mogło być więcej tego zła, mroku czy krwi.

Ogólnie ujmując, powieść polecam, zwłaszcza, jak komuś podobał się wcześniejszy tom, bo ten wydaje mi się ciut lepszy i ciekawszy. Uprzedzam jednak – bez tomu pierwszego nie ma co się brać za tom drugi.

Plusy:

  • pomysł na historię
  • wielowątkowość
  • żywi i barwny bohaterowie
  • nawiązanie do wątku z tomu poprzedniego

Minusy:

  • postać Ireny
  • infantylność kobiecych postaci

Szczegóły:

Cykl: Warszawianka

Numer tomu: II

Liczba stron: 415

Numer wydania: I

Data tego wydania: 16.09.2020

Wydawnictwo: Skarpa Warszawska