Literatura piękna

⏳ 3 min 24 s

Gdzie śpiewają raki – Delia Owens

I gdyby tak zapytać „Gdzie śpiewają raki” Delia Owens wskazuje małe miasteczko na wybrzeży Karoliny Północnej w połowie minionego wieku. I o tych pięknych głosach natury opowiedzieć może Catherine Clark, samotnie dorastająca na bagnach.

Dziewczyna z bagien

Główną bohaterką powieści „Gdzie śpiewają raki” Delii Owens jest najpierw mała dziewczynka, potem nastolatka w końcu dorosła kobieta – Catherine Clark. Wychowuje się ona najpierw z ojcem, a później samotnie próbuje przetrwać w niegościnnym i trudnym otoczeniu bagien.

Akcja rozpoczyna się od prologu osadzonego dokładnie rankiem trzydziestego października w roku 1969 i dalej będzie się toczyć w dwóch przeplatających się liniach czasowych. Pierwsza z nich to ta wprowadzająca nas opisem bagien i ciała Chase’a Andrewsa, rozgrywająca się wokół jego śmierci. Natomiast druga pozwoli nam poznać dzieciństwo i młodość głównej bohaterki.

Fabuła nie rozpędza się, lecz wolno sunie pośród mokradeł osnutych mgłą pomiędzy kolejnymi wydarzeniami z życia Kyi oraz mieszkańców Barkley Cove i okolic. Właściwie nie wypływamy ani nie wyjeżdżamy z bohaterami poza ten mały skrawek terenu.

W towarzystwie mew

Delia Owens w swojej powieści „Gdzie śpiewają raki” stworzyła prosty, dość schematyczny świat składający się nie tylko na stereotypowe przeżywanie pierwszych uniesień przez młoda bohaterkę, ale także z czegoś więcej. Tym więcej jest tutaj przejmująca samotność Kya, która uciekając od ojca alkoholika czy chowając się przed ludźmi, którzy nie chcą nawet spróbować jej zrozumieć. Mała dziewczynka szuka schronienia wśród natury bagien i nic dziwnego, że woli towarzystwo mew od wytykania placami czy szydzenia.

Właśnie ten opis tego samotnego dorastania i zmagania się z trudnymi decyzjami dotyczącymi sposób na zapewnienie sobie jedzenia czy opału stanowi sedno tej książki. Niestety ten wydźwięk zakłóca stereotypowe ukazanie dorastania czy wybitnie przewidywalny (od pewnego momentu) wątek kryminalny spajający historię.

Niemniej warto zaznaczyć, że kreacja bohaterki samej w sobie jest dobra, gdyż pozwala pokazać cały kalejdoskop społecznych mechanizmów i różnorodność ludzkich postaw. Wśród okrutnych mieszkańców miasteczka jest Skoczek i jego żona, wspierający dorastającą samotniczkę czy Tate, właściwie jedyny jej rówieśnik, który nią nie pogardza i jest do niej przyjaźnie nastawiony. Pewnego razu powie słowa dobrze podsumowujące stosunek innych ludzi do niej:

„To nie ja ich nienawidziłam! To oni nienawidzili mnie! Śmiali się ze mnie. Porzucali. Dręczyli. Atakowali. To prawda, że nauczyłam się żyć bez nich. Bez ciebie. Bez mamy! Bez nikogo!”

Z życiem bohaterki współgrają opisy natury, w zależności od sytuacji, budujące schronienie lub dające wytchnienie czy też kontrastujące z uczuciami Catherine. Dobrze rozpisane nie dłużą się w nieskończoność ani też nie zanudzają.

Podsumowanie recenzji

„Gdzie śpiewają raki” to niezwykła powieść o dorastaniu w samotności, kiedy to przeżycie każdego dnia stanowi wyzwanie. Delia Owens zabiera nas w świat uczuć i przeżyć wewnętrznych Catherine Clark i odmalowuje przekrój społeczny oraz piękną panoramę przyrody Karoliny Północnej z połowy ubiegłego wieku. Z tego powodu nie jest to także książka lekka czy bardzo przyjemna, jednak nie można jej odmówić tego czegoś, co powoduje, że wciąga i skłania do przemyślenia pewnych aspektów.

Sięgając po tę powieść nie można zapomnieć, że nie jest to kryminał czy thriller i początkowy wątek śmierci jest tylko pretekstem do odmalowania całej opowieści. Owszem, czasem do bólu schematycznej i przewidywalnej, ale jednak prezentującej kalejdoskop przeżyć dziecka i młodej kobiety. W ten sposób, łącząc tyle elementów historia zapada w pamięć.

Podsumowując polecam książkę i zachęcam do wędrowania z Dziewczyną z bagien po mokradłach Karoliny Północnej.

Szczegóły:

Liczba stron: 414

Numer wydania: I

Data pierwszego wydania: 2018

Data pierwszego wydania PL: 2019

Data tego wydania: 2019

Wydawnictwo: Świat Książki