Thriller, kryminał, sensacja

⏳ 2 min 26 s

Grzech – Max Czornyj

Powieść „Grzech” Maxa Czornyja to historia trudnego i nieprzyjemnego śledztwa policyjnego w Lublinie. Zaginione kobiety, zbezczeszczone zwłoki i nieuchwytny sprawca wypełnią funkcjonariuszom czas tuż przed Bożym Narodzeniem.

Policja i on

W powieści, jak wskazuje tytuł, motywem wiodącym jest religia chrześcijańska. Ciała zamordowanych kobiety mają charakterystyczne cechy, które wskazują na zbrodnie na tle religijnym. Sprawca jest jednak nieuchwytny i dodatkowo komplikuje śledztwo policjantom swoimi zagrywkami. Pomoc poliera Miłosza Tracza okazuje się ważna, ale nie wprowadza wielu wskazówek.

Całą sytuację obserwujemy głównie z punktu widzenia komisarza Eryka Deryło, którego też poznajmy lepiej jako głównego bohatera. Warto tutaj zaznaczyć, że ta okropna sprawa nabierze w końcu prywatnego wydźwięku dla Deryło. Oprócz niego w książce są sceny opisane z perspektywy ofiary czy cały wątek widziany oczami Roberta – męża jednej z zaginionych kobiet.

Cała akcja jest wielowątkowa, gdyż z jednej strony mamy śledztwo prowadzone przez policję, rosnące grono podejrzanych i mylące poszlaki. Z drugiej Roberta, który sobie coś wmówił i uparcie trzyma się swojego planu zemsty. Z każdą stroną sytuacja coraz bardziej się gmatwa, a napięcie budują dodatkowo opisy serwowane przez ofiary. Wręcz czujemy na skórze presję nad śledczymi, strach ofiar i coraz bardziej zdajemy sobie sprawę jakim szajbusem jest oprawca.

Coraz bardziej mroczno

Czornyj stworzył ciężki kryminał, który już na początku siada ciężarem na ramionach. Zwłoki, które znajdują policjanci są zbezczeszczone i upozorowane, ale w taki sposób, że człowiekowi robi się nieswojo. Autor nie szczędził bowiem opisów zbrodni. Cały ten wątek nabiera mocniejszego wydźwięku właśnie przez wspominany motyw religijny.

Robert, jako postać w powieści, ma zdecydowanie nierówno pod sufitem i doskonale współgra z ciężkim klimatem i ogólnym wydźwiękiem powieści. Dziwactwa są tutaj na porządku dziennym, ale takie dziwactwa które narastają powoli i od których robi się człowiekowi niedobrze.

Właśnie ten spokojny, stonowany rozwój akcji i budowanie napięcia są trzonem tej książki, bo bez tego cała oprawa fabularna nie odniosłaby takiego efektu. Krok po kroku dostajemy tropy i dobre i mylne, pojawiają się kolejne trupy, a kobiety giną. Oczywiście w paru miejscach wszystko mogłoby przyspieszyć, ale na szczęście do samego końca nie wiemy kto jest zbrodniarzem.

Reasumując

„Grzech” to mięsisty kryminał, wprawdzie bez wielkich policyjnych pościgów, ale z wciągającym, mrocznym śledztwem. Postacie są charakterystyczne, dobrze napisane i niestandardowe, a całość ładnie komponuje się w jedno. Ciągle jesteśmy czymś zaskakiwani i czujemy, że zdecydowanie nie jest to książka z happy endem. Trzeba tu też zaznaczyć, że zakończenie właściwie jest otwarte i stanowi preludium do kolejnego tomu.

Szczegóły:

Cykl: Komisarz Eryk Deryło

Numer tomu: I

Liczba stron: 395

Data pierwszego wydania: 11.10.2017

Data tego wydania: 11.10.2017

Wydawnictwo: Filia

Tom drugi cyklu (bezpośrednia kontynuacja):
Ofiara – Max Czornyj