Recenzje filmów

⏳ 2 min 37 s

Jumanji: Przygoda w dżungli – liczy się wnętrze

Czwórka nastolatków zostaje wciągnięta przez grę komputerowa i ląduje w groźnej dżungli. Tak można w skrócie przedstawić fabułę filmu “Jumanji: Przygoda w dżungli”, który nie jest aż taki zły na jaki może wyglądać.

Będę grał w grę

Remake Jumanji nawiązuje do filmu z 1995 roku, ale jest to inna, dostosowana do czasów obecnych produkcja. Można by rzec, że jest to nawet swego rodzaju kontynuacja. Nie ma już planszy z pionkami, jest za to trochę archaiczna (jeszcze bowiem nie komputerowa) gra wideo. Podobnie jak w pierwowzorze jest ona bardzo realistyczna i tutaj dosłownie wrzuca bohaterów w nierzeczywisty świat w ciała wcześniej wybranych bohaterów. I tu zaczyna się zabawa.

Czołowe postacie to zwyczajne, mniej lub bardziej, nastolaki, które odkrywają grę w swoje szkole podczas odbywania kary. Spencer (mądry, ale niepopularny), Fridge (sportowiec, ale nie mózgowiec), Bethany (typowa instagramerka z liceum) oraz Martha (skryta, skromna, “niewidzialna”) choć dzieli ich właściwie wszystko to muszą zjednoczyć siły, aby przetrwać.

I będą grać w tę grę, gdyż nie mają wyjścia, bo aby opuścić grę muszą nie tylko przetrwać, ale i osiągnąć cel gry. To wcale nie będzie takie proste.

Jumanji: Przygoda w dżungli

Pomysł z humorem

Film do ambitnych nie należy, ale ogląda się go bardzo przyjemnie m.in. za sprawą pomysłu, który wpłynął na humor. Główni bohaterowie lądują w grze, ale otrzymują ciała zupełnie sprzeczne z tym kim są na co dzień. W ten sposób mózgowca Spencera gra Dwayne Johnson będący umięśnionym naukowcem, sportowca Kevin Hart będący powolnym skautem, piękną Bethany Jack Black czyli otyły archeolog z rzadką brodą, a Marthę Karen Gillan będąca ładną wojowniczką. Ta zmiana i niedopasowanie skutkują humorem sytuacyjnym, gdyż nie łatwo wejść w cudzą skórę, tak bardzo do siebie nie dopasowaną.

Koncept ten ma też inny, duży plus – fabuła nie jest aż tak do bólu nijaka i z filmu wyłania się nawet przesłanie. To, że “liczy się wnętrze” nie jest może najoryginalniejszy mottem, ale tutaj dobrze się sprawdza. Postacie mają szansę wyciągnąć ze swojego wnętrza to co najlepsze i dodatkowo mogą się dzięki temu wspólnemu przeżyciu zmienić. Nic tak bowiem nie jednoczy, jak hipopotam ludożerca, prawda?

Same postacie też są ciekawe, choć mocno szablonowe. ogólnie – stereotypów tu dużo, tak samo jak widowiskowej akcji od pościgów po rozwalanie ścian i śmiertelne pułapki. Antagoniści też są niczego sobie, jakby ktoś pytał.

Podsumowanie

Historia zaserwowana jest w ładny, ciekawy i dobrze przyswajalny sposób. Konwencja filmu zakładająca przerysowania spaja zarówno wydarzenia, kreację świata jaki i tych dobrych oraz złych bohaterów w zgrabną całość. Ogląda się dobrze, nie nudzi, nie odrzuca, a nawet wciąga. Nie jest to film wybitny, ale zdecydowanie dobry i na tle innych paździerzy całkiem sensowny.

Źródło kadrów: filmweb.pl

Szczegóły:

Reżyseria: Jake Kasdan

Scenariusz: Scott Rosenberg, Chris McKenna, Jeff Pinkner, Erik Sommers

Gatunek: Fantasy, przygodowy

Produkcja: USA

Czas trwania: 2h

Data premiery światowej: 5 grudnia 2017 (