Fantastyka

⏳ 4 min 15 s

Królestwo dusz – Rena Barron

“Królestwo dusz” Reny Barron to całkiem udany debiut fantasy, gdzie magia miesza się z religią, a bogowie porozumiewają się z ludźmi. Walka o władzę, wielkie kłamstwa i intrygi, tajemnice czekające w cieniu oraz zawzięta szesnastoletnia Arrah to główny trzon tej niezwykłej powieści.

Inna niż wszyscy

Główny wątek „Królestwa dusz” obraca się wokół szesnastoletniej dziewczyny – Arrah, potomkini dwóch potężnych magicznych rodów. Bohaterka nie została jednak obdarzona nawet naparstkiem zdolności, co powoduje jej ciągłą frustrację, robi z niej wyrzutka. Choć ma kochającą rodzinę i wiernych przyjaciół, to nie jest w stanie pogodzić się z tym stanem rzeczy. Mając na uwadze cenę i tak będzie dążyć do tego, by zdobyć moc. Ale jak to mówią – uważaj czego pragniesz, bo może się to spełnić.

O kapryśności losu Arrah przekona się na własnej skórze. Przy okazji przyjdzie jej odkryć tajemnice własnej matki, które nie będą zaliczać się do tych wstydliwych, co kolorują twarz na czerwono, lecz z gatunku tych, po których ma się nocne koszmary. Królewska Ka-Kapłanka okaże się postacią skomplikowaną, wielowarstwową i niezwykle uzdolnioną magicznie o niekoniecznie dobrym serduszku, stanowiąc tym samym ciekawą przeciwwagę dla córki. Dodatkowo w tę historię zostaną zamieszane stare i potężne bóstwa, garstka demonów, ktoś tam rzuci parę paskudnych klątw, a plemienna magia połączy wszystko w zgrabną całość.

Pozostałe postacie, w tym bogowie, są różnorodne i oryginalne. Każdy ważniejszych bohater ma swój dość unikalny zestaw cech i został odpowiednio zarysowany. Plemiona wyraźnie odróżniają się od mieszkańców Tamaru (miasto, główne miejsce akcji), a konkretne grupy społeczne od siebie.

Sztampowa droga wśród plemion

Plemiona to tutaj swego rodzaju słowo klucz. Barron w swoim debiucie sięgnęła bowiem do rejonów, które niezbyt często trafiają na warsztat pisarski. Zaprezentowani bogowie, plemienna magia czy szamani mają swoje korzenia w afrykańskich wierzeniach, co stanowi zdecydowany powiew świeżości pośród powieści fantastycznych. Dodatkowo, autorka jest w tej materii bardzo konsekwentna, gdyż bazowanie na, nazwijmy to folklorze, tamtego regionu znajduje swoje odbicie także w opisach wyglądu postaci.

Ten powie świeżości obejmuje nie tylko kreację świata z bohaterami (ludźmi, bogami i innymi bytami) i systemem magicznym, ale także dotyczy splotów wydarzeń. Mimo to pisarce nie udało się uniknąć pewnej sztampowości. Arrah, jak przystało na nastolatkę, jest nieodpowiedzialna, nie potrafi pogodzić się z własną sytuacją i tym, co ma. Postępuje bezmyślnie, okłamuje przyjaciół i mocno przeżywa pierwszą miłość. Oczywiście później podejmuje ważne i odpowiedzialne decyzje, ale zdaje się to czynić pod przymusem losu niż z własnej woli.

Idąc dalej, konflikt na linii potężna matka i córka bez zdolności pasuje tu idealnie i przebiega w schematyczny sposób. Podobnie jak wątek miłosny (tragicznie szablonowo tragiczny), którem autorka poświęciła sporo czasu. Oberwało się także Rudejkoi, który jak przystało na najmłodszego syna wezyra i męską postać u boku nastolatki, jest nie tylko bajecznie przystojny i potrafi świetnie walczyć, ale jest też buntowniczy i uparty.

Mogło być lepiej

„Królestwo dusz” to po prostu dobra, sprawnie napisana i ciekawa powieść, która intryguje i potrafi zaskoczyć rozwojem akcji. Dzieje się tutaj dużo, kolejne zwroty wyskakują nie jak jeden, ale jak cała rodzina królików z kapelusza. Niestety zbyt często odpowiedzi na najważniejsze pytania podsuwane są pod sam nos na złotej tacy (brakuje tylko wielkiej neonowej strzałki). Ot w ten sposób już na początku książki można żywić pewne przypuszczenia, a w połowie książki można zrozumieć kim właściwie jest główna bohaterka. Choć powieść wciągnęła i dobrze się ją czytało, tak znajomość najważniejszych kwestii zabiera tą radość z odkrywania.

Powieść, m.in. ze względu na bohaterkę adresowana jest do młodszego czytelnika i śmiało można ją zakwalifikować jako “young adult”. Niezbyt przyjemne, bardziej brutalne opisy pojawiają się rzadko, ale daleko im do tego, co można znaleźć choćby w kryminałach Maxa Czornyja czy Chrisa Cartera.

Barron była bliska napisania naprawdę mocnej, mrocznej fantastyki, ale poszła prostszą drogą sięgając po nastoletnich i typowych (z charakteru) bohaterów. Książka na tym straciła, bo po przeczytaniu zdecydowanie brakowało mi tego “czegoś”, a już na pewno głębszej analizy psychologicznej postaci. Działo się tam też zbyt dużo, by wszystko mogła zostać odpowiednio nakreślone. Nagromadzenie ciekawych wydarzeń, barwnych postaci i niestandardowego tła dawało mocne podłoże pod solidne, i bogate fantasy.

Drobna uwaga: niestety też opis na okładce stanowi spoiler całej książki – tak się nie robi.

Źródło okładki: wydawnictwo-jaguar.pl

Plusy:

  • pomysł na świat przedstawiony
  • system magii
  • ogólna kreacja
  • szybka akcja

Minusy:

  • nastoletni bohaterowie
  • wątek miłosny
  • zbyt wczesne zdradzanie ważnych dla fabuły informacji

Szczegóły:

Liczba stron: 440

Numer wydania: I

Data pierwszego wydania: 03.09.2019

Data pierwszego wydania PL: 01.07.2020

Data tego wydania: 01.07.2020

Wydawnictwo: Jaguar