Kwiaty dla Algernona - Daniel Keyes - recenzja zdjęcie książki

Kwiaty dla Algernona – Daniel Keyes

Krótka powieść „Kwiaty dla Algernona” to historia niepełnosprawnego umysłowo Charliego Gordona, który dzięki operacji ma się stać mądrzejszy. Daniel Keyes napisał tę krótką powieść, najpierw jako opowiadanie, a potem rozbudował je by wydać jako nowelę w 1966 roku. Jak zatem wypada dzisiaj, po ponad pół wieku? Oto recenzja!

Mysz i człowiek

Podstawą dla „Kwiatów dla Algernona” jest temat, czy dzięki nauce można uczynić człowieka mądrzejszym. Po eksperymentach na zwierzętach i sukcesu w przypadku myszy o imieniu Algernon, uczeni z Uniwersytetu Beekmana decydują się przeprowadzić operację na człowieku. Do zabiegu zostaje wybrany niepełnosprawny umysłowo, mający ponad trzydzieści lat Charlie Gordon.

Powieść ma formę pamiętnika od momentu przed zabiegiem, aż do pewnego punktu w czasie po jego zakończeniu. Wpisy są dłuższe i krótsze, mniej lub bardziej szczegółowe.

Trochę historii: zanim została wydana w 1966 roku powieść, to najpierw powstało opowiadania napisane w 1958 i wydane w 1959 w czasopiśmie The Magazine of Fantasy & Science Fiction. Za tę krótką formę autor dostał Huga, a dopiero za rozbudowaną – Nebulę. (na podstawie https://pl.wikipedia.org/wiki/Kwiaty_dla_Algernona dostęp: 08.05.2024)

Egzystencjalna historia

Już na wstępie muszę wspomnieć o konstrukcji książki. Nie chodzi tylko o to, że jest to dziennik głównego bohatera. Sednem jest tutaj to, jak on jest pisany. Więc tak, te wszystkie błędy na początku są wprowadzone celowo, by oddać to, co potrafił, a czego nie potrafił Charlie. I zabieg ten jest genialny, gdyż, jak możecie się już domyślać, wraz ze wzrostem inteligencji, zmienia się także sposób wysławiania się bohatera. Takie proste, a tak świetnie obrazuje przemianę zachodzącą w mężczyźnia.

Sama kreacje Charliego jest rewelacyjna, gdyż mamy wgląd w to, jak zmienia się na przestrzeni czasu. Jest tam trochę stereotypów związanych z ludźmi upośledzonymi i ich otoczeniem. Jednak to przechodzenie od osoby nieświadomej znaczeń i zachowań do w pełni rozumiejącej otoczenie wraz z związanymi z tymi odczuciami zostało zaprezentowane tak, że można w to uwierzyć. Dodatkowo, widzimy, jak te zmiany rzutują na samego bohatera i jego codzienność.

Ciężko mi, jako osobie nie mającej wykształcenia psychologicznego, powiedzieć, na ile wiarygodne są same przemiany jak i obraz wpływu przeżyć z dzieciństwa na dorosłego mężczyznę. Chodzi mi tutaj przede wszystkim o miłość i sferę erotyczną. Autor poświęcił jej nie tak mało miejsca i pasuje to do całości powieści. Nie jest przy tym wulgarne ani obsceniczne – ot, rozważania o własnej seksualności i uczuciach.

Wszystko było dobrze, póki mogli się ze mnie naśmiewać, póki dzięki mnie mogli uważać się za lepszych, w tej chwili jednak czuli się głupsi od idioty. Dopiero teraz zorientowałem się, że mój oszałamiający rozwój oznaczał ich równie oszałamiającą degradację, obnażał wszystkie ich słabości. Zdradziłem ich i za to mnie nienawidzili.

Zanim podniesie się wrzask – bierzmy pod uwagę, że dzisiaj mamy większą wrażliwość i inne podejście niż w okresie, kiedy powstała książka. Nauka mocno się rozwinęła. A za nią świadomość społeczna.

Bardzo dobrze wypada także relacja na linii Charlie – naukowcy na wszystkich etapach inteligencji bohatera. W ten sposób dostajemy komentarze związane z różnymi punktami dotyczącymi świata nauki – eksperymentów na ludziach, nadążania za nowymi publikacjami czy ograniczeniami, jakie stawia nam nasz własny umysł.

W pewien sposób jest to też historia o dojrzewaniu, ubrana w nietypową otoczkę, jednak wciąż nosząca takie znamiona. I również ten aspekt wypada realistycznie, biorąc pod uwagę, że bohaterem jest, jakby nie spojrzeć, dorosły mężczyzna.

Roz­wią­za­nia swych pro­ble­mów mu­sisz szu­kać w sobie, mu­sisz czuć, że po­stę­pu­jesz wła­ści­wie.

Na tle innych starszych powieści ta wyróżnia się, bo nie wiele straciła na swojej aktualności przez te wszystkie lata. A to dzięki temu, że przekaz podany wprost oraz ten, jaki możemy odnaleźć sami, są tak bardzo uniwersalne i długo jeszcze takie pozostaną. Mimo tego, że rozwinęliśmy się mocno w wielu dziedzinach i zmieniło się nasze podejście do osób z niepełnosprawnościami. No, przynajmniej w naszej części świata.

Jednocześnie, jak inne stare historie, oddaje pewnego ducha tamtego okresu. Między wierszami możemy wyczytać, jak postrzegano wtedy pewne kwestie i jak wyglądały relacje społeczne.

Podsumowanie recenzji „Kwiaty dla Algernona”

Daniel Keyes w „Kwiatach dla Algernona” tworzy uniwersalną historię, napisaną w wyjątkowy sposób. Nie łatwo się to czyta, ale powieść wciąga, porusza i intryguje zostawiając z pewną grupą pytań. Nie tylko o los Charliego, ale także owych naukowców. Dodatkowo skłania do refleksji. Jest wiec to książka warta przeczytania.

Polecam!

Plusy:Minusy:
+ stylizacja językowa
+ wielowątkowość
+ kreacja bohaterów
– miejscami czuć ciężar czasów

Szczegóły:
Liczba stron: 298
Numer wydania: II (dodruk z 2023)
Data wydania oryginału: 1966
Data pierwszego wydania PL: 1996
Data tego wydania: 18.05.2022
Wydawnictwo: Rebis
Tłumaczenie: Krzysztof Sokołowski

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *