Fantastyka

⏳ 5 min 6 s

Modyfikowany węgiel – Richard Morgan

Powieść „Modyfikowany węgiel” Richarda Morgana to pierwszy tom trylogii o Taheshim Kovacsu, czyli o mężczyźnie po specjalnym i bardzo nietypowym szkoleniu. Nauczony panowania nad emocjami, znoszenia i prowadzenia tortur a także manipulowania i walki ląduje w środku spisku na Starej Ziemi. Efekt końcowy nie do przewidzenia.

Czemu się zabił?

Akcja „Modyfikowanego węgla” ma miejsce w XXVI wieku, kiedy to ludzkość zdołała już opanować kosmos i w zasadzie pokonać śmierć. Umysł można zapisywać i przenosić pomiędzy ciałami, co spotyka głównego bohatera – Taheshi Kovacs ląduje w ciele byłego policjanta na Starej Ziemi. Ma poprowadzić dochodzenie w sprawie samobójstwa lokalnej szychy z San Francisco. Wynajmuje go sam poszkodowany, który przeżył wypadek (dzięki nowoczesnej technologii i swojemu bogactwu). Chce się jednak dowiedzieć, co doprowadziło go do tego czynu, gdyż nie pamięta 48h sprzed wypadku.

W tenże oto prosty sposób główny bohater zostaje wplątany w grubszą aferę, którą będzie rozpracowywać krok po kroku. Oczywiście, na początku nie ma pojęcia w co został wplątany i nie ma żadnych poszlak dotyczących prowadzonej przez siebie sprawy. Błądzi więc po omacku i szuka punktów zaczepienia, a próbujący go porwać czy też zabić ludzie mu tego nijak nie ułatwiają. Sukcesywne działania przynoszą jednak efekt i finał powieści jest dość spektakularny, choć bardzo stonowany.

Pewne rzeczy się nie zmieniają

Fabuła powieści została osnuta wokół tajemniczego samobójstwa wysoko postawionego obywatela Starej Ziemi. Cała historia jest jednak bardziej złożona i sięga do najczarniejszych zakamarków ludzkiego umysłu. Perwersja, brutalność i żądza władzy tak samo działają w XXVI wieku, jak obecnie, a tam może nawet i bardziej. Technologia właściwie zagwarantowała „magnatom” nieśmiertelność, ale nie zmieniła żelaznych zasad funkcjonowania świata – więcej siły znaczy więcej władzy.

Morgan wykorzystuje cyberpunkwy świat do zadania pytań o kondycję ludzkości, o człowieczeństwo i to, czy ma ono jakieś granice. Niestety rysuje przy tym pesymistyczny obraz naszej przeszłości, w której w cale nie wynieśliśmy się ponad własne słabości. Jak wspomniałam – wg autora w przyszłości nic się nie zmieni, a raczej zmieni się na gorsze i dalej maluczkimi rządzić będą uprzywilejowani. Na straży stać będzie tylko garstka obywateli, którym będzie zależeć na losie osób spotykanych codziennie na ulicy.

„Kiedy człowiek żyje tak długo, przewraca mu się w głowie. Wpada w samouwielbienie. W końcu zaczyna uważać się za Boga. Nagle wszystkie ludziki, które mają po trzydzieści czy czterdzieści lat, tracą jakiekolwiek znaczenie. Ktoś, kto widział, jak powstają i rozpadają się całe społeczeństwa, uważa, że stoi ponad tym, i nikt nie ma już dla niego żadnego znaczenia. I może dla rozrywki zaczyna zabijać tych maluczkich, tak samo jak zrywałby stokrotki, gdyby znalazły się na jego drodze. (…) Rozmnażają się między sobą. Nie są ludźmi. Traktują ludzkość tak jak ty czy ja traktujemy insekty.”

Te rozważania splatają się ściśle z wydarzeniami, nieprzyjemnymi, brutalnymi i śmierdzącymi spiskami na wiele kilometrów. Razem tworzą ciekawą i spójną całość, choć trochę ciężką w odbiorze. Niestety autor swoje wizje oraz akcję ubrał w ciężki język dodatkowo trochę rozwlekając historię. Nie sprzyja to jej odbiorowi, gdyż momentami powieść odrzuca swoją monotonią. Dodatkowo na minus działa szybkie i nieczułe wrzucenie czytelnika w świat bez odpowiedniego wprowadzenia i wyjaśnienia tego, co, gdzie i jak działa.

W oku cyklonu

Wróćmy jednak do głównej postaci, czyli Takeshiego, człowieka o bogatym życiowym doświadczeniu, człowieka wyszkolonego w specjalnej i unikalnej w skali galaktyki jednostce. Jego kreacja jest bowiem ciekawa – doświadczony, przeorany przez życie i wykorzystywany przez silniejszych wciąż odnajduje w sobie ludzkie odruchy. Bezkompromisowy, bez własnej twarzy i tożsamości wciąż w pewien sposób pozostaje sobą i trzyma się resztek tego, co czyni go człowiekiem. Ale, ale – niewinni z jego ręki też poniosą śmierć.

Ciekawą parę stanowi dla niego Kristin Ortega z lokalnej policji stojąca na straży prawa i ładu w mieście, a także chcąca uczynnić świat lepszym miejscem.  Tak – ideały piękna rzecz. Twarda babka skrywająca w sobie delikatną duszę dopełni obraz głównego bohatera skazanego przez los na takie a nie inne życie.

W opozycji do nich będzie stać spora grupa antagonistów pragnących pieniędzy, władzy lub jednego i drugiego. Oni nie będą dbać o niczyje dobro czy życie, lecz przemocą i wyzyskiem będą znaczyć swój szlak ku własnym zyskom. W pewien sposób do tej grupy zaliczą się Bancroftowie występujący osobiście w tej powieści czy pomniejsi właściciele biznesów na Ziemi. I tu trzeba zapamiętać – odpowiednie argumenty potrafią zdziałać cuda, a wykorzystywanie ludzkich słabości wciąż jest na topie.

Podsumowanie

To co Richard Morgan robi w tej książce dobrze to splatanie wielu elementów od wykorzystywania „maluczkich”, manipulowania z użyciem słabości i tych biednych i tych bogatych, pokazania mocy pieniądza aż po potęgę kłamstwa, szantażu i niedopowiedzeń. Niestety to nie wystarczyło do stworzenia genialnej powieści, jaką mógłby być „Modyfikowany węgiel”. Koncept na fabułę jest genialny, podobnie jak kreacja postaci. Jednak, jak już wspominałam, język i sposób rozpisania wydarzeń wpływają na niekorzyść.

Świat jest bardzo realistyczny – okrutny, mroczny i ciężki i taka też jest atmosfera, ale autor nie jest w stanie utrzymać napięcia. Miejscami zbyt wszystko rozwleka, a brak wyjaśnień o zasadach rządzących wykreowaną przez niego rzeczywistością i odpowiedniego wprowadzenia do niej miejscami mocno utrudnia połapanie się w czy rzecz. Mogło być genialnie, jest niestety tylko dobrze.

Plusy:

  • pomysł na wydarzenia
  • wykorzystane motywy
  • kreacja postaci

Minusy:

  • brak informacji o wykreowanym świecie
  • źle budowane napięcie
  • rozwleczenie akcji

Szczegóły:

Cykl: Takeshi Kovacs

Seria: Richard Morgan w Magu

Numer tomu: I

Liczba stron: 523

Data pierwszego wydania: 2002

Data tego wydania: 01.12.2017

Wydawnictwo: Mag