Thriller, kryminał, sensacja

⏳ 3 min 17 s

Ofiara – Max Czornyj

W drugiej części o Komisarzy Deryle, czyli w powieści „Ofiara” Maxa Czornyja jest kontynuowany wątek porwań kobiet i rytualnych morderstw w Lublinie. Tropy zaczynają się mocno plątać, a przestępca pozostaje nieuchwytny.

Dalszy ciąg szaleństwa

„Ofiara” właściwie zaczyna się tam, gdzie skończył się „Grzech”, więc bez znajomości poprzedniego tomu po tę książkę nie ma co sięgać. Nie tylko wstęp łączy powieści, gdyż akcja jako taka wprawdzie rusza 29  grudnia i kończy się 2 stycznia, ale bezpośrednio kontynuuje wątki poprzedniczki. W ten sposób w przeciągu tych kilku dni wiele się dzieje nierozerwalnie związanego z Cztery Iksem. Szaleniec nadal grasuje po Lublinie, tropy się plączą, z Warszawy przybywają posiłki, a Deryło został właściwie odsunięty od sprawy. Nic nie zwiastuje happy endu.

Poprzedni tom:
Grzech – Max Czornyj

Podobnie jak wcześniej dziwną atmosferę tworzyła data Bożego Narodzenia, tak teraz kontrastem do zbrodni jest Sylwester oraz Nowy Rok. Wyraźnie czuć rosnące napięcie pomiędzy śledczymi, jaki i w rodzinie Eryka Deryły. Komisarz, dla bezpieczeństwa, wysyła żonę Ewę i córkę Wiktorię do jednostki policyjnej w Ełku, gdzie zostają przez kilka dni. Ma to pomóc także jego córce, która nie może dojść do siebie, po tym co zgotował jej ksiądz.

Ksiądz bowiem poodciskał mocne piętno na uczestnikach wigilijnej akcji. Na niektórych to psychiczne, na innych to fizyczne, a w niektórych przypadkach mocniejsze niż to się wydaje. Jego plan nie jest jednak zakończony, co do niektórych osób i będzie to wyraźnie wskazane wraz rozwojem powieści.

W „Ofierze” w większości towarzyszy nam osoba Komisarza i to na jego barkach spoczywa główny trzon narracyjny. Dzięki temu prowadzone śledztwo w paru momentach nabierze bardzo osobistego wydźwięku związanego z Wiktorią, co z resztą było do przewidzenia po finale „Grzechu”. Jednak oprócz niego znów zobaczymy świat m.in. oczami Cztery Iksa, jednej z ofiar czy znanego nam już Roberta. Wszystko to będzie się składać na obraz toczącej się sprawy, która z każdą chwilą będzie się komplikować.

Niestety działania policji nie będą przynosić pożądanych rezultatów, a nowe dowody nie ułatwią rozwiązania zagadki. Tak – Cztery Iks wciąga w tę rozgrywkę osobę Deryły i adresuje do niego wiadomości. Nie usprawnia to jednak niczego, gdyż zbrodniarz wciąż pozostaje zagadką.

Moc uczuć i obrazów

Dzięki wieloosobowej i zarazem pierwszoosobowej narracji czytelnikowi, jak poprzednio, w cale nie będzie łatwiej zrozumieć w czym rzecz. Pokazywane wyrywki z życia innych bohaterów, choć dają szerszy obraz to nie ułatwiają rozwikłania zagadki. Za to są nasycone masą uczuć, przeżyć, emocji i szczegółów dotyczących zbrodni, gdyż oprawca, jak wiemy, do delikatnych nie należy. Opisy, dość proste i krótkie, ale zwierające najważniejsze elementy, działają na wyobraźnię. Mroczna, brudna i nieraz krwawa sceneria zdarzeń też świetnie się z tym zgrywa, choć morderstwa w ciemnych, obrośniętych kurzem i odchodami miejscach są już standardem twórczym.

W tym wszystkim dalej mocno osadzony jest motyw religijny, gdyż autor nie zdecydował się na zmianę ram, tylko pociągnął temat dalej. Dołożył do tego jednak trochę psychologii podsycając ogólne szaleństwo i tę nieprzyjemną, ciężką i mroczną aurę wydarzeń.

Podsumowanie

„Ofiara” to zaprawdę dobra kontynuacja, gdyż trzyma poziom i także sprawnie się ją czyta. Podobnie jak wcześniej mamy tu znane motywy, na szczęcie jednak dobrze rozpisane i nie sprawiające wrażenia kopiuj-wklej z innych powieści. Czornyj wie co robi pisząc ten cykl, tym bardziej, że zagęszcza wszystko zaledwie do kilku dni, a nie tygodni śledztwa.

Polecam fanom kryminałów, thrillerów i sensacji.

Plusy:

  • wątek główny
  • kreacja postaci

Szczegóły:

Cykl: Komisarz Eryk Deryło

Numer tomu: II

Liczba stron: 414

Numer wydania: I

Data pierwszego wydania PL: 04.04.2018

Data tego wydania: 04.04.2018

Wydawnictwo: Filia

Następny tom cyklu (bezpośrednia kontynuacja):
Pokuta – Max Czornyj