Konteksty

⏳ 3 min 3 s

Podsumowanie roku 2020

Mijający rok z pewnością nie był łatwy i przyjemny dla wielu z nas, jednak nie ten temat będę poruszać. Dziś będzie o książkach i trochę o grach i filmach, które w mijającym roku zdobyły u mnie jakiś „laur”. Może dla jednych będzie to zaskoczenie, a może nie.

Kategoria: Książki

Patrząc na podsumowanie tego roku to przeczytałam prawie 70 książek z dość szerokim rozrzutem, od fantastyki, przez horrory i kryminały aż po romanse. Rozrzut sporty i parę wyróżnień się tutaj znajdzie.

Najgorszą książka roku

Tu najchętniej wrzuciłabym kilka romansów, ale prym wiedzie cykl „Zniszcz mnie” Anny Langer, natomiast drugie miejsce zajmuje „Zimowe serce” Anny Wolf. Po prostu odrzuciła mnie głupota głównych bohaterek.

Największy zawód roku

Nieraz jest tak, że bierzmy do ręki książkę i mamy nadzieję na świetną przygodę, a dostajemy w najlepszym razie średniaka. Tak było w przypadku „Ucznia nekromanty” E. Raj oraz „Przeklętą” Franka Millera i Thomasa Wheelera. Zapowiadała się świetnie, a wyszło no…jak wyszło.

Pozytywne zaskoczenie roku

Podobnie jak patrząc na książkę oczekujemy czegoś niezwykłego, tak czasem się zdarza, że nie oczekujemy wiele, a potem szczękę zbieramy z podłogi. Tak miałam z cyklem „Droga szamana”, który podbił moje serduszko.

Najdziwniejsza książka roku

Wśród powieści w tym roku nie zabrakło także miejsca na powieść dziwną, gdyż zaczęłam „próbować” autorów i gatunków, które do tej pory omijałam. „Wirus” i „Dzieci zapomniane przez Boga” Grahama Mastertona to dobre książki, ale historie w nich zawarte są dziwne, ale dziwne w tylu „creepy”.

Powrót roku

Lubię wracać do książek, które już czytałam ładnych parę lat wcześniej i które zapadły mi w pamięć. W tym roku swój powrót miał mało popularny, ale dobry i trochę nietypowy, jak na obecną modę, cykl „Królowa lata” Melissy Marr.

Najlepsza książka roku

I tutaj w cale nie jest prosto podjąć decyzję, bo wiele dobrych powieści czytałam. Jednak na podium stanie „Hyperion” i „Upadek Hyperiona” Dana Simmonsa (drugi tom stanowi bezpośrednią kontynuację pierwszego), a zaraz za nimi “Diuna” Franka Herberta. Czapki z głów za całokoształ.

Kategoria: Gry

Przez ostatnie trzy lata w okolicach Bożego Narodzenia napadała mnie nostalgia i w Nowy Rok wchodziłam z trylogią Wiedźmina. W ten rok weszłam mocno zbaczając z obranego kursu, bo grałam w Diablo III. Kampania jednoosobowa jest dobra, ale niestety nie wyrywa z butów. Później „przytuliłam” się do Far Cry 3 oraz Far Cry Primal (wiszących na koncie od jakiegoś czasu) i wróciłam do PoE (Path of Exile). Rok 2020 zamykam, a witam 2021 z Assassin’s Creed: Odyssey.

Kategoria: Filmy

Chodzenie do kina w tym roku było wyzwaniem, ale na szczęście serwisów vod nie brakuje. W ten sposób obejrzałam trochę staroci i poznałam nowe uniwersum. Najbardziej w pamięć zapadła mi nowa seria Planety Małp, a konkretnie druga i trzecia część. Tak – to zdecydowanie dobre filmy, które warto obejrzeć. Natomiast serialowe odkrycie roku to „The boys”.

Podsumowanie

Choć mijający rok był co najmniej creepy sam w sobie, to zaowocował ciekawymi doświadczeniami książkowymi, growymi i filmowymi. Jest to też pierwszy rok funkcjonowania tego bloga, który mam nadzieje, z każdym kolejnym rokiem będzie się rozwijać. W ten sposób nie pozostaje mi nic innego, jak życzyć wam Wszystkiego Najlepszego w Nowym 2021 Roku!