Thriller, kryminał, sensacja

⏳ 3 min 40 s

Warszawianka – Ida Żmiejewska

Końcówka wieku XIX to świat zupełnie inny i Ida Żmiejewska sięga do niego w powieści „Warszawianka”. Mamy prawnika zamordowanego w burdelu, zrozpaczoną rodzinę, a w tle polityczne rozgrywki prowadzona na wielu szczeblach. I miłość, jest jeszcze miłość.

Warszawa, jakiej nie znamy

„Warszawianka” Idy Żmiejewskiej rozgrywa się w Warszawie na przełomie roku 1885 i 1886, głównie pośród arystokracji oraz służb policyjnych. Świat jest barwny i bogaty, mocno nawiązuje do realiów historycznych, od sytuacji politycznej zaczynając, przez obyczaje i na strojach bohaterów kończąc. Autorka dorzuciła do tego głęboką nienawiść polskich mieszkańców do rosyjskich „okupantów” i niechęć do jakichkolwiek przedstawicieli tego narodu. Oczywiście z małymi wyjątkami, skrzętnie wyjaśnionymi.

Sama historia zawarta jest wielowątkowa, nieoczywista i ciekawa, gdyż zaczyna się od morderstwa znanego i bogatego adwokata Rapackiego i to w burdelu. Sytuacja ta niekorzystnie wpływa na wizerunek całej rodziny, tym bardziej, że policja nie jest w stanie wyśledzić winnych. Nikt nic nie wie, nie widział, nie słyszał, a tropów w ogóle jest bardzo mało. I tu wchodzi wątek obyczajowy, trochę rozluźniający napięcie i atmosferę, przez co śledztwo czasem traci na znaczeniu. Z jednej strony to dobrze, a z drugiej…nie do końca.

W tle rozgrywa się proces oskarżonych o zdradę mężczyzn osadzonych w więzieniu, w tym narzeczonego Leptyny Rapackiej, głównej bohaterki tejże powieści. Więc do morderstwa dochodzi nam drugi wątek – polityczny, nie mniej ważny. Trzecim jest wątek romantyczny, choć to bardzo mocne słowo na te kilka spotkań między Leotyną a radcą tytularnym Aleksandrem Woroninem. Ten rosyjski policjant dopiero co przyjechał do Warszawy i to właśnie on prowadzi śledztwo w sprawie morderstwa pana Rapackiego. Między tą dwójką zrodzi się chemia, która będzie ich ciągnąć ku sobie. A wiecie… to wiek XIX – bez przyzwoitki to ani rusz, a niezamężna kobieta po dwudziestce to już stara panna itd.

Panny i kawalerowie

Ida Żmiejewska w swojej „Warszawiance” oprócz ciekawego tła oraz intrygujących wydarzeń stworzyła złożone i różnorodne postacie po „obu stronach barykady”. Prawi i dobrzy Polacy występują obok Rosjan o wielkim sercu i potrafiących czasem działać bezinteresownie, a dodatkowo jedni i drudzy nie zawsze wpisują się w swoje stereotypy czy narzucane ramy. Leotyna jest uparta, pewna siebie i nie boi się łamać społecznych konwenansów, tak jak i Woronin, buntowniczy policjant podążając za intuicją. Lekki humor wprowadzają ciotki bohaterki, tradycjonalistki i typowe “matrony”, a także ciekawa i niepokorna Helenka. W ogólnym ujęciu jednak te kontrasty są czasem…zbyt kontrastowe, co z lekka psuje odbiór tej, teoretycznie, kryminalnej powieści.

Z tej gromady wyróżnia się także przyjaciel radcy, czyli pułkownik Michaił Kaługin, bogaty dziedzic za karę zesłany do Warszawy, typowy kobieciarz. Niemałe znaczenie będzie mieć również występujący sporadycznie i siedzący w więzieniu Ignacy, narzeczony Rapackiej. On także swoim charakterem i poglądami wyróżnia się w tej opowieści. Natomiast pozostałe postacie, a jest ich jeszcze parę, także wypada nieźle, bo choć opisana zaledwie kilkoma zdaniami, to sposób, w jaki autorka to zrobiła sprawia, że się wyróżniają.

Podsumowanie recenzji

„Warszawianka” Idy Żmiejewskiej to wciągający i zaskakujący kryminał historyczny mocno czerpiący z obyczajów i politycznych utarczek z końca XIX wieku. Osadzony w Warszawie z interesującymi postaciami wciąga i intryguje swoją złożoną historią, zakrywającą czasem o powieść obyczajową.

Jest to przy tym zupełnie inna książka niż zaliczany do tego gatunku cykl o radcy Christianie Abellu pióra Krzysztofa Bochusa. Toczy się swoim wolny rytmem ukazując najważniejsze wydarzenia, ale są one na tyle emocjonujące i istotne dla bohaterów, że wciągają. Oczywiście, czasem akcja zwolni, ale wciąż nam towarzyszy tam atmosfera przegranej, tajemnicy i napięcia wynikającego z niepewnych losów postaci. Najbardziej w powieści przeszkadza mi miszmasz, jaki robi się przy imionach i nazwiskach postaci – rozumiem, że tak pewnie kiedyś to funkcjonowało, ale tutaj powoduje czasami mocną dezorientację.

Niemniej polecam, bo to naprawdę bardzo dobra historia.

Plusy:

  • pomysł na historię
  • wielowątkowość
  • żywi i barwny bohaterowie

Minusy:

  • za mało wątku kryminalnego

Szczegóły:

Cykl: Warszawianka

Numer tomu: I

Liczba stron: 415

Numer wydania: I

Data tego wydania: 14.08.2019

Wydawnictwo: Skarpa Warszawska