Literatura młodzieżowa

⏳ 4 min 38 s

Wundermistrz. Powołanie Morrigan Crow – Jessica Townsend

„Wundermistrz. Powołanie Morrigan Crow” to kontynuacja przygód niezwykłej dwunastolatki od Jessiki Townsend. Dziewczynka została przyjęta do Towarzystwa i czeka ją pełen wrażeń rok szkolny, przynajmniej taką ma nadzieję. Ale jak to z nadzieją bywa – w rzeczywistości jej szkolna codzienność jest mniej pasjonująca niż by chciała.

Wspaniała dziewiątka

Drugi tom o przygodach Morrigan Crow jest ścisłą kontynuacją poprzedniej części. Główna bohaterka może już legalnie przebywać w tym świecie, w niezwykłym mieście Nevermoor. Zamieszkując w hotelu Duekalion, w swoim nowym domu, rozpoczyna pierwszy rok nauki w Katoou, akademii Towarzystwa Wunderowego. Wraz z ósemką innych, uzdolnionych młodych adeptów będzie zgłębiać tajniki wiedzy, a przy okazji przeżyje niesamowite przygody.

Przed rozpoczęciem roku szkolnego i w jego trakcie dochodzi do zniknięć członków Towarzystwa. W związku z tym opiekun Morrigan – sławny Jupiter będzie częściej poza swoim domem (czyli hotelem) niż w nim. Natomiast wspaniała dziewiątka, czyli Jednostka 919, zacieśni więzy w sposób, w który żaden z nich się nie spodziewa.

Do śmierci oddani, jak bracia i siostry, aż nici żywota im przetnie nóż ostry. Dziewiątka najlepszych, dziewiątka wybitna – ich tylko spotka nagroda zaszczytna. Ze sobą, dla siebie, wbrew wrogom, na zawsze niezłomni w swej wierze, do gwiazd poprzez chaszcze.

Tajemnice, tajemnice…

„Wundermistrz. Powołanie Morrigan Crow” jest niewątpliwie złożoną powieścią, bardziej dynamiczną niż tom pierwszy. Fabuła tutaj jest bardzo bogata, a akcja może nie pędzi jak gepard, ale zdecydowanie dzieje się dużo i to w szybkim tempie. Z perspektywy jednak ta część pierwsza jest jednak dobrym i koniecznym wprowadzeniem do tego skomplikowanego świata.

Recenzja poprzedniego tomu:
Nevermoor. Przypadki Morrigan Crow – Jessica Townsend

Ale wróćmy od początku, który już mocno wrzuca nas w akcję i kreśli pierwsze zalążki dla dalszych wydarzeń. W pierwszym rozdziale pojawia się bowiem pierwsza duża tajemnica – zaginał ktoś z Towarzystwa Wunderowego. Niedługo później pojawia się kolejna – ktoś zna sekret jednostki 919 i nie zawaha się go wyjawić. Warunek zachowania sekretu – jedna z adeptek musi wykonać zadanie. W międzyczasie okazuje się, że wymarzona szkoła jest dla Morrigan katastrofą i to taką totalną. To tak w dużym skrócie.

I to są trzy główne wątki wokół których Jessiki Townsend rozbudowała liczne wątki poboczne związane z tytułowym Wundermistrzem i nowymi uczniami Katowu. Są one naprawdę ciekawe, intrygują i świetnie dopełniają kreację świata. Oprócz tego znacznie rozszerzają perspektywę na rozgrywające się wydarzenia. Dzięki nim świat wydaje się także bardziej żywy, pełny i zdecydowanie fascynuje.

Nie chcę tutaj wchodzi w szczegóły, bo zabierze Wam to zabawę i przyjemność z poznawania tego świata oraz przezywania przygód z naszą czarnowłosą bohaterką. A uwierzcie – dzieje się naprawdę dużo. Owszem, odnajdziemy tutaj znane schematy, ale tak ubrane, że nie czuć ich wtórności i ciężaru. „Powołanie Morrigan Crow” broni się koncepcją i fabułą z całym jej dobrodziejstwem.

A co z bohaterami? Tak jak wcześniej tak i tu zostali bardzo dobrze wykreowani w swej mnogości. Wyjątkowi, wyraziście i niezwykle różnorodni czynią ten fantastyczny świat wiarygodnym i barwnym. W zależności od swojego charakteru mają innych pogląd na pewne sprawy, co pozwala nam także inaczej spojrzeć na wydarzenia. Natomiast wraz z Morrigan możemy zastanowić się głębiej nad danym tematem.

I jak już jesteśmy przy głównej bohaterce, która jest tutaj narratorem, warto wspomnieć o niej więcej. Autorka skorzystała ze schematu (umieściła postać w nieznanym otoczeniu i uczyniła ją w jakiś sposób wyjątkową), ale dobrze to rozegrała. Mamy stworzony przekonujący wizerunek dwunastolatki, idealnie wpisujący się w konwencje powieści dla dzieci czy młodszej młodzieży.

Podobnie też jak i inne książki w tym gatunku, ta jest pełna przygód. Niosą one przesłanie m.in. o sile przyjaźni, wierności czy lojalności. Autorka nie tworzy (na szczęście) typowego czarno-białego świata, lecz wprowadza sporo odcieni szarości. A co do złoczyńców – jak wiemy od pierwszego tomu jest jeden wielki i tajemniczy, niczym Lord Voldemort, ale w przeciwieństwie do niego cały czas żywy. I podobnie jak w Harrym Potterze, nie walczymy tu z konkretnym antagonistą tylko rozwiązujemy zagadkę, która doprowadzi nam do „tych złych”.

Ten cykl ma też w sobie więcej humoru i z lekka przerysowanego patetyzmu niż wspomniane książki pióra Rowling. I to dobrze tu pasuje i działa. Oba cykle są podobne i jestem ciekawa czy Townsend też pójdzie w tę poważniejszą stronę czy jednak utrzyma tą dziecięco-młodzieżową konwencję.

Podsumowanie recenzji

„Wundermistrz. Powołanie Morrigan Crow” to świetna, zaskakująca i intrygująca kontynuacja przygód tytułowej bohaterki. Jessica Townsend w drugim tomie sprawnie poszerza świat, kreuje ciekawe i barwne postacie. Wrzuca też swoich bohaterów w wir niesamowitych przygód, które wciągają jak ruchome piaski.

Książkę czyta się szybko, lekko i przyjemnie. Wykorzystane schematy dostrzeże wprawniejsze oko, lecz nie są one kalką z innych powieści. Bronią się pomysłem na cały świat przedstawiony oraz fascynującym połączeniem wątków. Bo zdecydowanie jest to książka wielowątkowa i złożona, idealna fantastyczna przygotówka nie tylko dla dzieci.

Plusy:

  • wielowątkowość
  • nieprzewidywalność
  • złożone charaktery postaci

Szczegóły:

Cykl: Nevermoor

Numer tomu: II

Liczba stron: 457

Numer wydania: I

Data pierwszego wydania: 30.10.2018

Data pierwszego wydania PL: 04.04.2019

Data tego wydania: 04.04.2019

Wydawnictwo: Media Rodzina