Thriller, kryminał, sensacja

⏳ 3 min 50 s

Zimny chirurg – Max Czornyj

„Zimny chirurg” Maxa Czornyja to powieść o mordercy, polskim seryjnym mordercy Edmundzie Kolanowskim. Oparta na faktach, ale fabularna, napisana z perspektywy tytułowego bohatera szokuje i wciąga.

Inspirowane wydarzeniami

Zaczniemy od końca. Max Czornyj w swoim posłowie wyjaśnia co nieco na temat powieści, swoich inspiracji i materiałów źródłowych. Warto także wiedzieć, że w powieści znajdziemy fragmenty z akt sprawy „Zimnego chirurga” i autor zaznacza, że ich znaczna część pochodzi z reportażu „Martwe ciała”. Dzięki tej wiedzy mocniej dociera do nas, że ten człowiek faktycznie żył, że istniał, że chodził jak gdyby nigdy nic miedzy zwykłymi obywatelami, że miał żonę i dzieci. Ładnie podkreśla to kilka wypowiedzi samego bohatera, jak np. ta:

Nigdy nie wiemy, kim tak naprawdę jest nasz przyjaciel. Niewiele więcej wiemy o mężach i braciach. Nikomu nie potrafimy czytać w myślach i nie znamy najskrytszych marzeń drugiego człowieka.

Książka dla osób znających historię Edmunda Kolanowskiego z Poznania w latach 1947 – 1986 nie będzie zaskoczeniem samym w sobie. Zaskakujące może być za to wejście do głowy mordercy, bo autor pokusił się na narrację pierwszoosobową – jak sam zaznacza, próbował oddać jego myśli, uczucia, przeżycia. I udało mu się stworzyć obraz człowiek, który odpycha a zarazem fascynuje.

Dla tych, którzy liczyli na kryminał ukazujący samo śledztwo ze zbieraniem dowodów, aresztowaniem i sprawą w sądzie uprzedzam – nie tym razem. Nie ma tu perspektywy policji, innych stróżów prawa lub osób postronnych. Jest tylko on – „Zimny chirurg” ze swoją psychiką.

Intymny portret

A teraz wróćmy do początku, bo w tej powieści Max Czornyj serwuje nam jazdę bez trzymanki ponieważ, jak wspomniałam, narracja sprawia, że siedzimy w głowie psychopaty żyjącego w czasach PRL. Cała powieść jest bowiem bardzo prywatną, momentami wręcz intymną relacją dopełnioną fragmentami z akt sprawy czy wycinkami z prasy. Razem z chirurgiem krok po kroku przeżywamy pierwsze doświadczenia śmierci, pierwsze zbezczeszczenie zwłok czy odkrywamy skłonności nekrofilskie (których on akurat tak nie nazywa).

Zdecydowanie jest to podróż ciężka, odpychająca i ohydna, ale z drugiej strony fascynuje i wciąga w to chore życie tego człowieka. Autor dość szczegółowo obrazuje działania głównego bohatera, ale nie wchodzi w detale stosunków między Edmundem a jego ofiarami, a raczej ich fragmentami. Z tego też względu nie jest to taki typowy thriller ani powieść dla wszystkich. Nie każdy będzie zaintrygowany podróżą przez odmęty osobowości tak kontrowersyjnej i psychopatycznej jak ten bohater.

Pończochę zakręcam, a następnie zawiązuję na  niej supeł. Sięgam po igłę. Ostrożnie zszywam dwie części mojej lalki, która w kocu przypomina ludzką postać. Ma nogi sięgające nieco poniżej kolan, tułów oraz krótkie ręce. Brak jej natomiast głowy. Głowa jest niepotrzebna. Piękno i pożądanie sprowadza się do niewielkich części tułowia, do piersi oraz do łona, reszta to zbędne dodatki. Spojrzenia dekoncentrują. Słowa potrafią wybić z rytmu lub zmieszać.

Koniecznie muszę też tutaj zaznaczyć, że „Zimny chirurg” nie jest próbą usprawiedliwienia, rozgrzeszenia czy wytłumaczenia czynów tego człowieka. Narracja, niczym przymiotnik w tytule, jest zimna, często bezuczuciowa i spokojna, co bardzo mocno kontrastuje z tym, jak my odbieramy działania Edmunda. Z tego względu ta przemoc, to okrucieństwo jest, ale bez nadmiernej ekspozycji, bez zbędnego podkreślenia. Jednak jest w metoda, bo ta powieść jest próbą zrozumienia co mogło siedzieć w głowie mordercy, jak mógł przebiegać jego proces myślowy i co było powodem tego, że stał się tym, kim się stał. I ta surowość tego przekazu zdecydowanie się tu sprawdza.

Podsumowanie recenzji

„Zimny chirurg” Maxa Czornyja to bardzo dobra powieść ukazująca zwyrodniałego człowieka w sposób fascynujący i odpychający zarazem. Portret, jaki rysuje nam autor jest złożony, intrygujący, niebanalny a także brutalny i surowy w przekazie. Opisy niewytłumaczalnych czynów czy niewybaczalnych aktów są dość dokładne i niejednokrotnie nie łatwo przez nie przejść.

Trzeba jednak pamiętać, że ten thriller psychologiczny ani prosty ani przyjemny miał nie być, więc nie możemy narzekać, powinniśmy za to docenić kunszt tego przekazu. Jest krwawo, jest brutalnie i okrutnie.

Zdecydowanie polecam tę historię zaznaczając, że jest ciężka, mroczna i psychopatyczna.

Plusy:

  • sposób narracji
  • przytaczanie fragmentów z akt
  • bezpośrednie zwroty

 

Minusy:

  • mało informacji o uczuciach / ich braku
  • skromny zarys życia poza morderstwami

 

Szczegóły:

Liczba stron: 336

Numer wydania: I

Data pierwszego wydania: 02.09.2021

Data tego wydania: 02.09.2021

Wydawnictwo: Filia