Romans erotyczny

⏳ 2 min 40 s

Złączeni nienawiścią – Cora Reilly

„Złączeni nienawiścią” to trzeci tom cyklu „Born in Blood Mafia Chronicles”, który zapowiadała się nieźle. Niestety wykonanie nie jest aż takie dobre, jak się spodziewałam po przeczytaniu poprzednich tomów.

Uciekająca panna młoda

W tym tomie znów powracamy to obu rodzin: Scuderi i Vitiello. Tym razem jednak zamiast potulnej Ari mamy Gianne, która zwiewa przed swoim ślubem (akurat nie spod ołtarza) do Europy (nie bez pomocy). Wkurza tym ojca i obie mafie. I tu zaczynają się pierwsze schody, gdyż panna G. zostaje odnaleziona już po okresie pół roku. Ja rozumiem mafia, wpływy i wielkie pieniądze, ale kurczę… Europa jest wielka i wcale nie może być aż tak łatwo znaleźć jedną, konkretną dziewczynę, która pilnuje się (względnie) by się nie dać złapać. I tu dochodzimy do tego, jak się Gianna zachowuje – pomijam, że nie bardzo się stara chować, ale co najbardziej boli – bez mafii wokół gubi swój pazurek. Później niestety nie jest lepiej i wychodzi zwyczajna niedojrzałość bohaterek (tak, myślę tu o Arii).

Poprzedni tom cyklu:
Złączeni obowiązkiem – Cora Reilly

Najbardziej zabolało mnie jednak to, że wątek tej ucieczki, którym reklamuje się książek to preludium zaledwie. Preludium kończące się bezsensu, gdyż nie wierzę, że ich nikt nie ścigał za to, w jakich sposób zgarnęli amerykańską uciekinierkę. Ale jakby nie było po kilkudziesięciu stronach Matteo dostaje swoją żonę i wracamy do złotej klatki. A mogło być tak pięknie…

Złota klata vol 2

Po powrocie do USA akcja w cale nie staje się bardziej logiczna, gdyż Gianna znów pokazuje pazur i się buntuje. Dostaje nawet ładny nadajnik, który jednak szybka znika z jej ładnej nóżki i wszyscy o nim zapominają. Międzyczasie jej mąż dokonuje morderstwa, które jest tak naciągane tak tragiczne napisane, że aż boli. Za dużo kryminałów chyba czytałam, by nie zrobić w tamtym momencie facepalma. Z resztą tutaj właśnie wychodzi niestety niekonsekwencja w kreowaniu postaci i rozpisywaniu wydarzeń. Mafia miała być doń dla wszystkich najważniejsza, a tu proszę – nie jest. Można się nawet pokusić o stwierdzenie, że w tym tomie dzierżący władze zachowują się jak totalni idioci, bez inteligencji i sprytu. Biednie.

Pomijając bezsensowne zachowania, elementy z pogranicza sensacji i kryminałów jest poprawnie. Miłość rośnie wokół parki, która się dociera charakterami i w łóżku i to trochę ratuje powieść. Plusem jest też styl pisania, bo bez tej lekkości i dobrych scen erotycznych nie dałoby się tego czytać.

Resumując

Romans jest dobry, choć rozjeżdża się i pęka na szwach. Logika poszła na spacer razem z konsekwencją w kreacji. Na szczęście nie jest to poziom absurdu absurdalnego, który nieraz pojawia się w tego typu powieściach. Ty zwyczajnie widać, że autorka nie jest specjalistką od wątków z podwórka sensacji i kryminałów.

Jak to czasem bywa – pomysł był dobry, ale wykonanie już słabe. Można przeczytać, szału nie ma – spadek poziomu po tomie drugim mocno odczuwalny.

Plusy:

  • sceny erotyczne trzymają poziom

Minusy:

  • opis ucieczki Gianny
  • dwa morderstwa
  • brak konsekwencji

Szczegóły:

Cykl: Born in Blood Mafia Chronicles

Numer tomu: III

Liczba stron: 320

Numer wydania: I

Data pierwszego wydania: 28.04.2015

Data pierwszego wydania PL: 25.03.2020

Data tego wydania: 25.03.2020

Wydawnictwo: NieZwykłe

Następny tom cyklu Born in Blood Mafia Chronicles:
Złączeni pokusą – Cora Reilly